IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Legenda

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Legenda   Czw Lis 16, 2017 2:20 pm

Dawno, dawno temu żył wielki dowódca wszelkich Krain i Wiosek - Raijin. Miał władzę nad wodą, lądem i powietrzem. Był dobrym człowiekiem, posiadał szacunek każdej osoby. Dbał o ludność i sprzyjał jej rozwojowi.
Pewnego dnia na jednej ze swych wędrówek poznał specyficznego jegomościa. Tajemniczy nieznajomy miał wyjątkowo bladą karnację, a na twarzy można było dopatrzeć się łusek. Ponoć posiadał także oczy i język węża. Dziwny osobnik opowiedział Mądremu Władcy o niesamowitym Raju, który znajduje się wysoko ponad chmurami. Tam jego ludność nigdy nie zaznałaby suszy, nie zaznałaby głodu i nie potrzebowałaby "pragnień". Trwała w swym własnym czasie i dobrobycie. Raijin wysłuchiwał tych opowieści z zaciekawieniem. Zapragnął ujrzeć Niesamowitą Krainę na własne oczy, jednak nieznajomy ostrzegł go przed innym panującym tam Władcą, który ponoć sam siebie ogłasza Najmądrzejszym Królem wszystkiego.
Z początku Wielki Raijin, nie skażony jadem wężowego człowieka, pragnął poznać i uczyć się od Króla Raju, lecz słuchając kolejnych opowieści o niesamowitym miejscu, począł odczuwać zazdrość i gniew.

"Jak tak pyszny Król może posiadać tak wspaniałą Krainę" - okazał swój gniew.
"To mój lud zasługuje na te wszystkie dobra swą pracowitością i upartością" - okazał swą zazdrość.

Wielki Władca wrócił czym prędzej do posiadłości. Uczynił swym doradcą Wężowego osobnika i nakazał posłańcom obwieścić wojnę z Podniebnym Rajem. Raijina poczęła pochłaniać chęć zdobycia władzy nad niesamowitą Utopią i nazwania siebie Jedynym Królem.

"To ja jestem Najmądrzejszym Królem wszystkiego" - okazał swą pychę.
"To ja panuję nad wodą, lądem, powietrzem, a niedługo także niebem" - okazał swą chciwość.

Obsesja jaka go ogarnęła zaczęła wyniszczać znajdującą się w nim czystość, chęć podbicia Raju powoli stawała się jego obłędem. Począł porywać dzieci, by szkolić na najsilniejszych wojowników, chcąc w ten sposób zbudować najpotężniejszą armię. Uznawane było jedynie bezgraniczne posłuszeństwo i oddanie. Jakakolwiek niesubordynacja karana była śmiercią dewianta oraz całej jego rodziny. Powiadano, iż prowadził haniebne badania, by zwiększyć siłę swych wojowników. Wielki Raijin zaczął przemieniać się w okrutnego i pysznego władcę.

W końcu nadszedł dzień, w którym zebrał swą oddaną armię i wyruszył na najwyższą górę, by stanąć na czele Królowi Raju. Podróż była długa i męcząca, niesamowite wzniesienie przeprawili jedynie najmężniejsi wojownicy. Nareszcie - na najwyższym szczycie - mogli sięgnąć cudownej Krainy. Tamtejszy Król odmówił walki, nie chciał niepotrzebnego cierpienia i śmierci niewinnych. Obiecał jednak, iż Raijin zostanie Władcą Raju, a jego ludzie zamieszkają w nim, jeśli pokażą, iż są tego godni. W tym celu trójka osób przez trzy dni zostanie ugoszczona w jego Królestwie. Okrutny Dowódca przystał na propozycję.
Raijin, Wężowy Doradca oraz jeden z wojowników armii ujrzeli wyśniony obraz podniebnej Utopi. Wyglądała piękniej niż w niesamowitych opowieściach najlepszych bardów. Każde stworzenie odczuwało tam szczęście i dostatek. Nie istniało pragnienie. Ludzie stale uśmiechali się do siebie, zwierzęta nie musiały polować, wszelkie budowle i rośliny posiadały w sobie nieskazitelne piękno. Najkreatywniejszy artysta nie byłby w stanie oddać cudu Krainy.
Dobrotliwy Król nie żądał wiele, wymagał tylko jednej rzeczy - zabraniał zerwania jabłka Prawdy, znajdującego się w Boskim sadzie, do którego nikt prócz Króla nie ma dostępu. Wyznał, iż konsekwencją spożycia jest zranienie równowagi i natury duszy, co dotknie cały rodzaj ludzki, tym samym tracąc prawo do przejścia przez bramę Raju.
Raijin obawiał się stracenia możliwości władzy nad piękną Utopią, jednak według Wężowego miała tu miejsce niegodna intryga, której celem było ogłupić Mądrego Władcę. Ufając swemu Doradcy wierzył, iż w rzeczywistości w owocu tkwiła potęga Króla, dzięki której stworzył swój Raj. Zerwał jabłko i zjadł jego kawałek. W jednej chwili poczuł niesamowitą siłę przepływającą przez całe ciało, jakby miał zdolność do zrobienia każdej rzeczy. Razem z tym wyczynem zniknął Wężowy Doradca, Raijin niczym ze świeżym umysłem poczuł żal i smutek za dokonane czyny. Najsilniejszym jednak uczuciem była nienawiść do samego siebie.

"Niegodny jesteś"... - usłyszał głos.
"Zjadłeś owoc z mego sadu, krzywdząc swoją i innych duszę" - Król okazał swój żal.

Wielki Raijin został zrzucony przez Króla do najgłębszego wulkanu Ziemi, by tamtejszy ogień nigdy nie pozwolił mu się uwolnić, paląc jego stale regenerującą się skórę przez wieczność. Ponoć włada teraz piekielną otchłanią, mając w opiece zgniliznę, ogień i węże. Zaś pozostała ludność na Ziemi pogrążyła się w Wiecznych Wojnach.

...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://kurosu.forumpolish.com
 
Legenda
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
 :: Kompendium wiedzy dla przykładnych samurajów :: Uniwersum
-
Skocz do: